- Nie – wyszeptał Stiles, zasłaniając usta dłonią. W jego oczach natychmiast pojawiły się łzy, spływając po policzkach. – Nie. To nie prawda – powiedział, choć dowód znajdował się tuż przed jego oczami.
- Mówiłem ci. To nie jest ktoś dla ciebie. – usłyszał koło swojego ucha cichy głos Petera. – Derek nie potrafi kochać. Nie wie co to znaczy. Stracił tą wiedzę i umiejętność po tym, jak Kate go wykorzystała i zamordowała naszą rodzinę, podpalając rezydencję wraz z nimi w środku.
- Ale myślałem, że… Przecież my… - Stiles nie mógł się wysłowić. Ból w jego piersi narastał z każdą sekundą, gdy wpatrywał się w scenę przed sobą.
Całość ->
Na blogu znajdują się wyłącznie opowiadania mówiące o miłości męsko-męskiej. Jeśli nie interesuje cię lub brzydzi ta tematyka, nie obrażaj nikogo i opuść stronę. Blog przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.
niedziela, 18 grudnia 2016
czwartek, 15 grudnia 2016
Znaczenie terenu - Destiel (Supernatural)
Zauroczył mnie ten obrazek. Po prostu nie mogłam się oprzeć... :)
Z Casem było coś nie tak. Anioł już wcześniej miał problem z respektowaniem, a nawet zrozumieniem, czym jest przestrzeń osobista, ale teraz to już była przesada.
Znajdowali się w barze, gdzie Dean miał nadzieje spokojnie napić się piwa i przy odrobinie szczęścia, wyhaczyć jakąś laskę, z którą zamierzał spędzić noc, a przynajmniej jej część. O czym niestety musiał zapomnieć, bo Castiel wisiał na nim, uczepiony jego ramion i zabijał wzrokiem każdą kobietę, która choćby odważyła się spojrzeć na niego dwa razy. Dean był gotów nawet założyć się o swoją ulubioną broń, że usłyszał jak warczy na atrakcyjną blondynkę, która na chwilę usiadła koło niego, przy barze.
Całość ->
Z Casem było coś nie tak. Anioł już wcześniej miał problem z respektowaniem, a nawet zrozumieniem, czym jest przestrzeń osobista, ale teraz to już była przesada.
Znajdowali się w barze, gdzie Dean miał nadzieje spokojnie napić się piwa i przy odrobinie szczęścia, wyhaczyć jakąś laskę, z którą zamierzał spędzić noc, a przynajmniej jej część. O czym niestety musiał zapomnieć, bo Castiel wisiał na nim, uczepiony jego ramion i zabijał wzrokiem każdą kobietę, która choćby odważyła się spojrzeć na niego dwa razy. Dean był gotów nawet założyć się o swoją ulubioną broń, że usłyszał jak warczy na atrakcyjną blondynkę, która na chwilę usiadła koło niego, przy barze.
Całość ->
Kotwica - Peter/Stiles (Teen Wolf)
Uch, zaszalałam dzisiaj. Ale jako, że miałam dzisiaj dzień wolny :D i zaczął się on naprawdę pozytywnie, nie mogłam się oprzeć. Mam nadzieje, że mi wybaczycie ;) No i oczywiście, że tekst przypadnie wam do gustu. Dziękuję za wszystkie wasze komentarze :*
Derek patrzył na swojego wuja, czując jak serce ściska mu się z boleśnie. Jego jedyny członek rodziny. Jedyna osoba, która mu została, była poza jego zasięgiem. W niekończącej się katatonii. Bólu i agonii. Tam, gdzie Derek nie mógł go dosięgnąć. Gdzie nie mógł mu pomóc.
- Panie Hale – zagadnął go młody mężczyzna w białym fartuchu. Derek rozpoznał w nim lekarza prowadzącego Petera.
Młody alfa niechętnie oderwał oczy od pozbawionej emocji twarzy wuja, który już nigdy nie miał z niego żartować. I choć na co dzień Derek nie przepadał za Peterem, to nie mógł powiedzieć, że sytuacja, w jakiej się znaleźli go cieszyła. Jakby nie było to właśnie on dopowiadał za stan wuja. To przez niego zginęła cała ich rodzina, a Peter pogrążył się w katatonii, zamknął w swoim umyśle i w ciszy przeżywał na okrągło śmierć najbliższych.
Całość ->
Derek patrzył na swojego wuja, czując jak serce ściska mu się z boleśnie. Jego jedyny członek rodziny. Jedyna osoba, która mu została, była poza jego zasięgiem. W niekończącej się katatonii. Bólu i agonii. Tam, gdzie Derek nie mógł go dosięgnąć. Gdzie nie mógł mu pomóc.
- Panie Hale – zagadnął go młody mężczyzna w białym fartuchu. Derek rozpoznał w nim lekarza prowadzącego Petera.
Młody alfa niechętnie oderwał oczy od pozbawionej emocji twarzy wuja, który już nigdy nie miał z niego żartować. I choć na co dzień Derek nie przepadał za Peterem, to nie mógł powiedzieć, że sytuacja, w jakiej się znaleźli go cieszyła. Jakby nie było to właśnie on dopowiadał za stan wuja. To przez niego zginęła cała ich rodzina, a Peter pogrążył się w katatonii, zamknął w swoim umyśle i w ciszy przeżywał na okrągło śmierć najbliższych.
Całość ->
First Kiss - 100 pomysłów na Stereka (Teen Wolf)
Wiem, że temat strasznie oklepany i nudny, jak flaki z olejem.
No, ale nie mogłam się powstrzymać.
Jego oczy stały się wielkie niczym latające spodki, gdy zrozumiał, co się stało.
Boże, Derek go zabije – było jego pierwszą myślą
Szedł, przeglądając nową księgę, którą pożyczył mu Deaton, gdy zahaczył stopą o kraniec dywanu i poleciał do przodu, wpadając na alfę.
Ha! Żeby tylko!
On musiał wpaść centralnie w ramiona Dereka i to tak, że zderzyli się nie tylko klatkami piersiowymi, ale i ustami!
Całość ->
No, ale nie mogłam się powstrzymać.
Jego oczy stały się wielkie niczym latające spodki, gdy zrozumiał, co się stało.
Boże, Derek go zabije – było jego pierwszą myślą
Szedł, przeglądając nową księgę, którą pożyczył mu Deaton, gdy zahaczył stopą o kraniec dywanu i poleciał do przodu, wpadając na alfę.
Ha! Żeby tylko!
On musiał wpaść centralnie w ramiona Dereka i to tak, że zderzyli się nie tylko klatkami piersiowymi, ale i ustami!
Całość ->
środa, 14 grudnia 2016
Dawny przyjaciel - Rozdział 4
Akashi
rozglądał się z zachwytem po swoim nowym mieszkaniu, rozmyślając w jaki sposób
je urządzić. Miał do swojej dyspozycji dwie sypialnie, kuchnie, łazienkę,
obszerny salon z wyjściem na balkon oraz niewielki pokoik, który już
zagospodarował na swój gabinet. Umyślnie wybrał apartament z dwiema
sypialniami. Nie dlatego, że zamierzał spraszać tu swoich znajomych i mieć
miejsce, żeby mieć ich gdzie przenocować. Po prostu wiedział, że już wkrótce
będzie na stałe dzielił go ze swoim przyjacielem. Rudzielec nie wyobrażał
sobie, żeby Shizuki odmówił wprowadzenia się do niego. Jeśli to miało być
konieczne, zamierzał sprowadzić do siebie przyjaciela siłą.
Akashi
uśmiechnął się na tą myśl, podwijając rękawy białej koszuli. Przysiadł w
salonie na szerokim parapecie i sięgnął po szklankę soku pomarańczowego.
Przygotował go zamiast alkoholu, w celu
symbolicznego uczczenia zakupu nowego mieszkania. Napił się, ciesząc się na
lekko kwaskowaty smak napoju, po czym odstawił pustą szklankę na niewielki
stolik, obok papierów, po które zaraz sięgnął. Zawierały one informację o kilku
budynkach, które go zainteresowały. Musiał wybrać najlepszy z nich do
realizacji planów, które niegdyś mieli z Shi.
Całość ->
sobota, 10 grudnia 2016
"Obejmij mnie mocno, ale nie kłam, że wszystko będzie dobrze" - 100 pomysłów na Stereka
Po Nogitsune
Derek jest alfą i uwalnia Stilesa od demona, nim ten zdąża kogoś zabić.Fick powstał na prośbę i na podstawie pomysłu LucifersAngel.
Stiles leżał na leśnej ściółce, czując pod nagim ciałem wilgotną ziemie i ostre kamyki. W oczach miał łzy, a wargi zbił w wąska linie, by nie wydostał się z pomiędzy nich przeszywający krzyk. Jego pokrytą gęsią skórką ciało trzęsło się i drżało. Spinało się i rozluźniało z przyjściem i odejściem każdego ataku.
Musiał to wytrzymać.
Całość ->
Derek jest alfą i uwalnia Stilesa od demona, nim ten zdąża kogoś zabić.Fick powstał na prośbę i na podstawie pomysłu LucifersAngel.
Stiles leżał na leśnej ściółce, czując pod nagim ciałem wilgotną ziemie i ostre kamyki. W oczach miał łzy, a wargi zbił w wąska linie, by nie wydostał się z pomiędzy nich przeszywający krzyk. Jego pokrytą gęsią skórką ciało trzęsło się i drżało. Spinało się i rozluźniało z przyjściem i odejściem każdego ataku.
Musiał to wytrzymać.
Całość ->
piątek, 9 grudnia 2016
Kłamstwo - Rozdział 22
Wrzucam kolejny rozdział. Mam nadzieje, że wam się spodoba. Tym razem dość krótko, ale od razu uprzedzam, że kolejny będzie dużo dłuższy. I pojawi się w nim Kade...
Dziękuję za wszystkie wasze komentarze :*
Cole’a obudziły promienie słoneczne, wpadające przez odsłonięte okno w jego sypialni. -Mężczyzna mruknął coś niewyraźnie, niezadowolony z pobudki i przekręcił się na drugi bok.
Dziękuję za wszystkie wasze komentarze :*
Cole’a obudziły promienie słoneczne, wpadające przez odsłonięte okno w jego sypialni. -Mężczyzna mruknął coś niewyraźnie, niezadowolony z pobudki i przekręcił się na drugi bok.
- Wstawaj leniu! Już po dziewiątej! – krzyczy czarnowłosa dziewczyna, patrząc na starszego brata z nieskrywaną złością i niecierpliwością.
- Dora – jęknął Daniels, zakrywając oczy ramieniem. W ustach czuł Saharę, a oczy go piekły od nadmiaru światła. I choć nie miał kaca, bo poprzedniej nocy wcale wiele nie wypił, to taki rodzaj pobudki w ogóle nie był przyjemny.
- Przypomnij mi, bym nigdy więcej nie dawał ci klucza do mojego domu. Cholera, siostra. Wczoraj był sylwester. A gdybym nie wrócił do domu sam?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
